| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Grzesiek
Dołączył: 27 Sty 2009 Posty: 17 Skąd: B-c
|
Wysłany: Pon Lis 02, 2009 9:23 pm Temat postu: Wady szkliw |
|
|
witam
Czy ma ktoś jakiś pomysł lub doświadczenie, jak zlikwidować wadę tzw. pomarańczową skórkę oraz czym można podnieś odporność szkliwa na zarysowania. Jest to szkliwo skaleniowe temp. wypalu 1250 - 1270 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
urs admin
Dołączył: 21 Sie 2004 Posty: 2260
|
Wysłany: Sro Lis 11, 2009 3:05 am Temat postu: |
|
|
... będzie, będzie.
jutro przewertuję swoje księgi. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
cerbudpw
Dołączył: 08 Gru 2009 Posty: 1 Skąd: Opole
|
Wysłany: Wto Gru 08, 2009 11:45 pm Temat postu: Pomarańczowa skórka |
|
|
Witam - jeśli na szkliwie masz efekt skórki pomarańczy - to musisz wyeleminowac - zbyt gruba warstwę szkliwa, za niska temperatura wypału
Pozdrawiam |
|
| Powrót do góry |
|
 |
urs admin
Dołączył: 21 Sie 2004 Posty: 2260
|
Wysłany: Sro Gru 23, 2009 11:29 pm Temat postu: |
|
|
... i ja witam.
przyznam szczerze, że niewiele jest w książkach o tej wadzie szkliwa. tak jakby "skórka pomarańczy" nie stanowiła problemu...
jedyna wzmianka, którą znalazłam pochodzi z "Glazes for the Craft Potter" Harry Fraser'a i z angielska określa ją termin 'Dimpled surface'.
najczęściej spotykane przyczyny to:
- zbyt silna presja przy natryskiwaniu szkliwa, lub zbyt mały dystans względem szkliwionej pistoletem powierzchni.
- obecność dużych bąbli gazu uwięzionych pod powierzchnią szkliwa. podczas schładzania bąble kurczą się; powierzchnia szkliwa, która jest bezpośrednio nad, natychmiast wypełnia tak wytworzoną przestrzeń tworząc zagłębienie, depresję.
powolniejszy proces wypału i dłuższy okres wygrzewania szkliwa podobno często rozwiązuje ten problem.
Harry Fraser przyznaje, że niedopalenie, jak i przepalenie szkliwa może też być przyczyną tej wady.
jeśli chodzi o twardość szkliwa to mam bardzo mieszane uczucia. w dyskusji z kpkachą okazało się, że mamy zupełnie odmienne zdania, więc nie wiem gdzie jest prawda...
jedyne co mogę przytoczyć to 10 minerałów, od najmiększego do najtwardszego, wierząc, że utworzone związki z niektórymi z nich zachowują podobną twardość (?)
1. Talk
2. Gips
3. Wapień
4. Fluoryt
5. Apatyt
6. Skaleń
7. Kwarc
8. Topaz
9. Korund
10. Diament
... będę szukać, bo nie mam do tego żadnego przekonania  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Grzesiek
Dołączył: 27 Sty 2009 Posty: 17 Skąd: B-c
|
Wysłany: Wto Mar 02, 2010 10:11 pm Temat postu: |
|
|
Dzięki za wszystkie rady .Walcze z nowymi zestawami szkliw uzyskałem twardość 5 w skali Mosha - znawcy mówią, że to niezły wynik jak dla szkliwa ceramicznego. Jak pozbędę się tej "gęsiej skórki" i dopracuję zestaw podzilę się wiedzią i doświadczeniami - myślę, że już niedługo.
Mam jeszcze pytanko, czy spotkał się ktoś z problemem przyklejania się stopek wyrobów do płyt / pobiałkowanych /w trakcie wypału na ostro 1270 C, co w konsekwencji powoduje wyszczerbienia stopek. Problem dość drażniący. Liczę na wsparcie "braci ceramicznej" . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
am
Dołączył: 23 Wrz 2005 Posty: 1307 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Sro Mar 03, 2010 12:04 am Temat postu: |
|
|
| a czego używasz w roli pobiałki (emulsji ochronnej)? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Grzesiek
Dołączył: 27 Sty 2009 Posty: 17 Skąd: B-c
|
Wysłany: Nie Mar 14, 2010 9:06 am Temat postu: |
|
|
| do białkowania płyt używam gotowej niemieckiej pobiałki |
|
| Powrót do góry |
|
 |
am
Dołączył: 23 Wrz 2005 Posty: 1307 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Nie Mar 14, 2010 4:02 pm Temat postu: |
|
|
czasami, gdy doprowadzam masę do maksymalnego spieku, zabiera ze sobą fragmenty pobiałki, ale nie zdarza mi się, by wypalany przedmiot przywarł do płyty.
Może dlatego, że nakładam warstwę dwumilimetrową?...(plus minus)
Nie zdarzało mi się to nawet gdy smarowałem płyty kaolinem (czego w temperaturach, o których mówisz raczej nie zaryzykowałbym).
Pytałem o skład, chcąc zasugerowac zastosowanie prawie czystego tlenku glinu, który stopic się nie powinien Może dla lepkości dodałbym trochę kaolinu, ale niewiele.
Powodzenia. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
urs admin
Dołączył: 21 Sie 2004 Posty: 2260
|
Wysłany: Wto Cze 08, 2010 11:54 pm Temat postu: |
|
|
... jeszcze o twardości szkliw. choć bardzo niewiele...
głównym bohaterem pozostaje tlenek glinu.
na spotkaniu ceramicznym zapytałam Rolanda (mojego bylego 'Mistrza' pracowni, ceramika o bardzo dużym doświadczeniu) co podnosi twardość szkliwa i jego odporność na zarysowania. padła zdecydowana odpowiedź: tlenek glinu.
- a czy bor wzmacnia szkliwo?
R: tak, ale ma skłoność do bąbelkowania (drobne pęcherzyki)
- a bar?
- wiesz, nie przypominam sobie, ale na pewno wpływa na matowość szkliwa.
i tyle... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|